Saturday, 14 April 2012

fondu au noir



DSC02324

We are wandering around this place gropingly, clenching our fingers so hard in the event of this sick darkness. The way things are, I feel no fear but under normal conditions I'd be scared to death. I'm recalling all the shapes and colors but it doesn't work anymore.
All of a sudden, the electrostatics let us off the hook with eyes wide open.

Falling in love would be much better in the world voided of forms and colors. Would you like to try if you couldn't see the whole disguise, wouldn't you?

DSC02377
DSC02349
DSC02361
DSC02434
DSC02422

fot. Zofia

mascara&lipstick: Maxfactor
blush: Inglot
nail-polish: Inglot

_______________________________________________________

Jakiś czas temu firma Maxfactor poprosiła mnie o przetestowanie dwóch produktów: tuszu do rzęs 2000 CALORIE i pomadki Colour Elixir. W dzisiejszym poście wracam z krótkim podsumowaniem, które jest dla mnie dosyć dużym i pozytywnym zaskoczeniem.

Proponowany przez firmę Maxfactor tusz jest bez wątpienia jednym z najmniej przereklamowanych produktów do makijażu. Na co dzień widzimy bowiem miliony reklam z modelkami o nienaturalnie długich rzęsach i słynnym 'uwodzicielskim spojrzeniu', co przyznam wywołuje u mnie dość mieszane uczucia i raczej nie przekonuje do zakupu reklamowanego produktu. Efekt, który można uzyskać przy użyciu tego tuszu widoczny jest na powyższych zdjęciach (bez oszukiwania!:).
Maskara nie skleja rzęs i co ważne w ogóle się nie obsypuje.
Jeśli chodzi o pomadkę...jedynym problemem jest fakt, że na ogół ograniczam się wyłącznie do moich ulubionych Lip Smackerów, ponieważ z pomalowanymi mocniej ustami nie czuję się (i nie wyglądam) zbyt dobrze. Obiektywna opinia nie jest zatem w pełni możliwa, a jedynymi plusami, o których mogę napisać są: ładny zapach (obawiam się, że mogę być jedyną osobą na świecie, która zwraca na to uwagę) i bardzo dobra jakość szminki (nawilżająca konsystencja), która pozostaje na ustach dosyć długo i po jakimś czasie nie przywołuje myśli o wyblakłych ustach starszych pań mijanych w tramwajach czy tych obsługujących nas na poczcie bądź innym urzędzie :).
Jednak podchodząc do sprawy całkiem serio i pomijając nieudany żart o wyblakłych ustach mogę w pełni polecić powyższe kosmetyki. Chciałabym również podziękować firmie Maxfactor za tę miłą propozycję, dziękuję! :)

PS Na stronie http://tagomago.pl/czytaj/224/ możecie znaleźć również promocję, którą objęty jest tusz :)

10 comments:

  1. ale jesteś Cholero fotogeniczna!
    Jeżeli tak wygląda tusz, bo zdecydowanie nabędę następnym razem.

    ReplyDelete
  2. Piękny kolor szminki!!! Też mam z MF, z koloru jestem bardzo zadowolona, niestety mi trochę wysusza usta.

    Pozdrawiam,
    Czmiel

    ReplyDelete
  3. głupia minka zawsze dobra :))

    ReplyDelete
  4. a cóż to za odcień na Twoich ustach?

    ReplyDelete
  5. super zdjecia!
    fajny masz hairstyle:)

    ReplyDelete
  6. świetne zdjęcia, co do tuszu to sama go używam i jestem zachwycona :)

    ReplyDelete